Teneryfa – raj dla motocyklistów.
Teneryfa to naszym zdaniem obowiązkowe miejsce do odwiedzenia dla każdego motocyklisty. Ma ona bardzo wiele do zaoferowania miłośnikom jednośladów.
Jesteśmy przekonani, że zachwyci nawet najbardziej wymagających.
Polecamy ją każdemu, kto chce przeżyć niesamowitą przygodę na motocyklu.
Niemalże całą wyspę można objechać autostradą z której możemy w dowolnej chwili zjechać w głąb lądu, żeby zasmakować przepięknych i malowniczych tras.
To poza autostradą zaczyna się prawdziwa przygoda. Stan dróg na całej wyspie oceniamy jako perfekcyjny, znalezienie dziury w nawierzchni niemalże graniczy z cudem.
Asfalt na drogach daje w zakrętach niewiarygodną przyczepność.
Trasy naszpikowane niezliczoną ilością zakrętów ciągną się wzdłuż zboczy gór, pośród przepięknych sosnowych i piniowych lasów, a nawet wśród krajobrazów jak z Marsa, czyli przez park Teide, w którym przejeżdżamy koło wulkanu Teide.
Na Teneryfie jest bardzo dużo ślepych i ciasnych zakrętów i tam należy zachować czujność.
Nie sposób wspomnieć o trasach w Górach Anaga, czy też trasach do słynnej górskiej wioski Masca.
My zaliczyliśmy praktycznie wszystkie trasy na wyspie i każda jest warta polecenia.
Ważne jest odpowiednie ubranie na motocykl, ponieważ na wyspie mamy do czynienia z różnymi temperaturami. Startując np. z Abades mieliśmy w styczniu piękne słońce i 20 stopni, po czym w Parku Teide pod wulkanem było już tylko 5 stopni. Dalsza trasa w góry Anaga przyniosła nam wszystkiego po trochu: lekki deszcz, mgła, silny wiatr a następnie słońce i znów piękna pogoda i temperatury w okolicy 20 stopni. Przemierzając trasy po Teneryfie startując z Abades, gdzie mieliśmy bazę wypadową pięliśmy się drogami coraz to wyżej przejeżdżając przez przemieszczające się chmury na zboczach gór – wtedy robiło się naprawdę chłodno, następnie wyjeżdżaliśmy wyżej i pojawiało się piękne słońce oraz zapierający dech w piersiach – widok z góry na chmury pod nami i wulkan Teide w oddali. Przebijając się przez chmury w kierunku szczytów krętymi drogami często we mgle, docierając w wyższe partie gór odnosiliśmy wrażenie jakby wjeżdżało się do innej krainy.
Przy trasach znajduje się dużo punktów i miejsc widokowych, gdzie można się zatrzymać i spokojnie napawać się nieprawdopodobnymi widokami.
My wynajęliśmy motocykle lekkie, którymi łatwiej i przyjemniej nam się przemierzało Teneryfę. Były to Royal Enfield Guerrilla 450 i CF Moto 450, które sprawdziły się doskonale i dostarczyły nam wspaniałych wrażeń. Wypożyczyliśmy je w mieście Puerto de la Cruz w wypożyczalni Mas Que Motos Tenerife. W naszej ocenie to bardzo dobra i uczciwa wypożyczalnia z przystępnymi cenami. Oferowane motocykle w świetnym stanie, większość nowych. Z czystym sumieniem możemy Wam polecić tą wypożyczalnię.
Teneryfę zwiedzaliśmy motocyklami w towarzystwie współpracującej z nami od dawna firmy Gentlemans Garage Kielce.
Teneryfa to prawdziwy raj dla motocyklistów, który łączy w sobie doskonałe warunki do jazdy, niezliczoną ilość wspaniałych tras i zapierające dech w piersiach krajobrazy. Każdy kilometr spędzony na tej wyspie to niezapomniane wrażenia, które na długo pozostaną w naszej pamięci. Jeśli szukacie motocyklowej przygody pełnej emocji, wrażeń i pięknych widoków – to nie czekajcie tylko realizujcie plany i marzenia.




















